Oto ostatni - przesunięty nieco w czasie - tekst, przysłany z pokładu Zawiszy:
Nasz pierwszy, tegoroczny rejs, zbliża się do końca.
Pierwszy etap projektu Zobaczyć Morze rozpoczął się 13 września w Gdyni. W poniedziałek po obiedzie tuż po 17.00 wyszliśmy na zatokę kierując się w stronę Helu na otwarte morze. I tu niespodzianka tuż przed Helem zaczęliśmy gonić łódź podwodną, która zmierzała najprawdopodobniej do bazy Marynarki Wojennej na Helu. Nasze projekty niestety w ostatnich latach są pechowe, a raczej zaczynają się pechowo. W zeszłym roku agregaty a w tym – no właśnie. Kpt Janusz Zbierajewski wychodzi na deck i wydaje polecenie – wracamy do Gdyni, Wachta I nawigacyjna dowiaduje się, że oba radary nie działają poprawnie i nie do końca Janusz ma zaufanie do tych urządzeń. Zamawiamy serwis i wracamy do Gdyni z powrotem. Po zacumowaniu na nabrzeżu czeka na nas już serwisant firmy Furuno, który stwierdza, że jeden radar jest uszkodzony a drugi nadaje się do regulacji. Armator staje na wysokości zadania i jeszcze tego dnia dostarcza nowy radar. Niestety nie udaje się go zainstalować, zostają również zamówione części zamienne do uszkodzonego radaru. W czwartek zostają dostarczone części zamienne, które przyjechały kurierem z Kopenhagi. Oba radary na Zawiszy zostają zestrojone i w czwartek o 14.20 wychodzimy ponownie w kierunku Kłajpedy.
Przez wtorek i środę czas upływał na zwiedzaniu trójmiasta a w szczególności Gdyni. Całą grupą odwiedziliśmy Dar Pomorza, zwiedziliśmy port w Gdyni ze statku spacerowego Dragon. Załoga miała czas na lepsze poznanie się oraz integrację, co do dnia dzisiejszego owocuje miłą i serdeczną atmosferą. W piątek przed wieczorem dobijamy do Kłajpedy. Załoga wychodzi na rekonesans po mieście. Wieczorem oczywiście przy gitarze impreza integracyjna. W sobotę zwiedzanie Kłajpedy z przewodnikiem, poznajemy najstarszą część, miasta czyli Starówkę, dowiadujemy się o dość zawiłej historii Litwy w szczególności tego bardzo urokliwego miasta. W sobotę koło 14.00 wychodzimy w stronę Helsinek.
Jak do tej pory pogoda jest bardzo sprzyjająca - wiatr wieje słońce świeci w dzień, a noce nie są bardzo zimne. Wszystko działa, żadnych awarii. Życie na Zawiszy płynie jak w przysłowiowej bajce. Załoga bardzo zgrana, wszyscy sobie wzajemnie pomagają.
Piszę do was z pozycji 59 stopni 42 minuty N, 024 stopnie 37 minut E, na trawersie Tallinn, do którego będziemy zmierzać we wtorek rano. Mamy postawione: Latacza, Bomkliwra, Kliwra, Sztafoka, Foka, Grot Sztaksla, Grota, Bezan Sztaksla. Wiatr wieje z kierunku SW z siła ok. 2 w skali Beuoforta, widzialność dobra, stan morza 2. W Helsinkach zamierzamy być dziś wieczór, to jest w sobotę 20 września.
Z pokładu s/y Zawisza Czarny pozdrawia was Krzemień
| < Poprzednia | Następna > |
|---|

